8 lipca na portalu lovekrakow.pl pojawił się artykuł o rzekomym rozłamie w strukturach naszej organizacji. Poniżej zamieszczamy pełną odpowiedź na nieprawdziwe tezy będące podstawą tej publikacji.
Podstawą publikacji była informacja od byłego członka naszej organizacji Pana Bartłomieja Talagi. Redakcja opublikowała tekst nie czekając na nasze odpowiedzi, dopiero następnego dnia na portalu pojawił się kolejny artykuł prostujący poprzednie informacje. Poniżej publikujemy treść pytań od redakcji i naszą kompletną odpowiedź.
Sprostowanie informacji:
– Nie mamy do czynienia z żadnym rozłamem w organizacji, to normalne życie takich przedsięwzięć. To, że jeden z członków odchodzi wynika z jego decyzji, o tym że nie chce być producentem czy usługodawcom, ale deweloperem. W ostatnim roku z podobnych powodów z Klastra usunięty został inny przedsiębiorca. Jednocześnie do organizacji dołączyły cztery nowe firmy, a kolejne podmioty aplikują lub rozważają aplikację. Organizacja funkcjonuje i rozwija się, choć staramy się ostrożniej podchodzić do przyjmowania nowych członków.
– Bartłomiej Talaga nie jest jednym z założycieli Fundacji Klaster Rybitwy, co można łatwo zweryfikować w KRS. Był jednym z przedsiębiorców, którzy dołączyli do Fundacji w pierwszym okresie jej działalności (działamy od grudnia 2022 pierwsi przedsiębiorcy przystępowali w styczniu 2023, firma Pana Bartłomieja – TB Holding w lutym 2023). Co jednak najistotniejsze przystępując do Klastra, zaakceptował misję organizacji, której podstawowym założeniem jest zachowanie prawa do kontynuowania produkcji, zatrudnienia i inwestycji na przemysłowych Rybitwach i Płaszowie, a w której to misji nie ma ani słowa o rozwijaniu działalności deweloperskiej na tym obszarze.
– „Talaga podkreśla, że we wszystkich wersjach planu jego działki pozostawały zielone, podczas gdy – jak twierdzi – część terenów należących do spółek związanych z KZN Bieżanów miała zmieniać przeznaczenie.” Klaster posiada tylko jeden – Synergia Park, którym komunikuje się w przestrzeni publicznej. W którym to planie niezmiennie działki Pana Talagi są oznaczone jako PU. Jako dowód przedstawiamy mapkę tego plany ze wskazaniem obszaru na którym posada on nieruchomość.

Stanowisko Fundacji Klaster Rybitwy w odpowiedzi na pytania redakcji oraz zarzuty formułowane przez pana Bartłomieja Talagę.
- Jak odniosą się Państwo do zarzutów Bartłomieja Talagi, że Klaster Rybitwy reprezentuje głównie interesy podmiotów powiązanych z KZN Bieżanów, a inni przedsiębiorcy nie mają realnego wpływu na decyzje?
Klaster Rybitwy nie jest tożsamy z KZN Bieżanów. Klaster nie reprezentuje jednej spółki ani jednego podmiotu. Nasze działania po publikacji masterplanu najlepiej pokazują, że nie zaakceptowaliśmy rozwiązań korzystnych wyłącznie dla największych graczy kosztem pozostałych przedsiębiorców. Nadal zabiegamy o ochronę przemysłowego Płaszowa i Rybitw, w tym branż oraz firm, które mogłyby zostać pominięte w procesach planistycznych. Czy Klaster powiedział masterplan to krok w dobrą stronę bo zaspokajał interesy m.in. KZN? Czy zostawiliśmy samą sobie branżę odpadową? Czy odpuściliśmy temat przemysłowego Płaszowa, który wykracza poza pierwotny obszar zainteresowania fundacji?
Członkowie Klastra Rybitwy są na bieżąco, najczęściej mailowo informowani o podejmowanych inicjatywach, działaniach i ich skutkach. Zarząd Klastra jest dostępny dla każdego zrzeszonego lub rozważającego tylko zrzeszenie przedsiębiorcy i podejmuje się w ramach swoich możliwości działań o charakterze reprezentacji, publicznego wyrażania opinii, wsparcia projektów. Zasada jest zawsze taka sama i wynikająca z naszego statutu, reprezentujemy i bronimy przede wszystkim firm lokalnych i – co najistotniejsze – dbamy o zapewnienie możliwości działania i rozwoju przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych. Inicjatywy które mogłyby temu zagrażać np. wprowadzanie zabudowy mieszkaniowej na obszar przemysłowy, mieszanie funkcji i ponadmiarowe zbliżanie zabudowy mieszkaniowej do przedsiębiorstw, powodujące konflikty społeczne, są sprzeczne z celami statutowymi naszej organizacji, na które godzi się każdy jej członek.
W kluczowych momentach staramy się zbierać deklarację poparcia naszych działań wśród członków Klastra podmiotów stowarzyszonych. Ostatnią taką deklarację podpisał Pan Talaga w styczniu br. a w której zostało zapisane:
„Ja, niżej podpisany/a, działając w imieniu reprezentowanego przeze mnie przedsiębiorstwa, niniejszym deklaruję poparcie dla działań podejmowanych przez Fundację na rzecz:
- ochrony i utrzymania funkcji przemysłowo-usługowej na obszarze Rybitwy–Płaszowa,
- sprzeciwu wobec założeń przygotowywanego przez Miasto Kraków masterplanu, które ograniczają lub eliminują działalność gospodarczą na tym terenie,
- reprezentowania interesów przedsiębiorców w dialogu z Miastem Kraków, Radą Miasta, radnymi oraz innymi instytucjami publicznymi.
Wyrażam wolę wspólnego działania oraz upoważniam Fundację do posługiwania się niniejszą deklaracją jako potwierdzeniem poparcia w prowadzonych działaniach formalnych, planistycznych i konsultacyjnych.
Przyjmuję do wiadomości, że Fundacja prowadzi swoje działania w imieniu i na rzecz podmiotów, które w sposób jednoznaczny wyraziły poparcie dla jej inicjatyw, a niniejsza deklaracja stanowi podstawę do takiej reprezentacji.”
- Czy TB Holding lub inni przedsiębiorcy z tego rejonu byli proszeni o udział w spotkaniach z władzami miasta? Pan Talaga mówi, że nie został zabrany na spotkanie z panem prezydentem Stanisławem Kracikiem.
Spotkanie zarządu i rady nadzorczej fundacji Klaster Rybitwy z prezydentem Kracikiem miało charakter kierunkowy, chcieliśmy ustalenia status quo po referendum, zwłaszcza w kontekście najbardziej interesujących nas spraw – przyszłości masterplanu, prac nad ZPI a zwłaszcza nad planem ogólnym.
Wolą obu stron było to by rozmowa nie przekształciła się w dyskusję o konkretnych działkach i przedsiębiorcach. Także dlatego, że zaproszeni zostaliśmy do gabinetu prezydenta nie było fizycznej możliwości by na miejscu zjawiło się kilkudziesięciu przedsiębiorców posiłkujących się jeszcze prawnikami czy architektami.
Co najistotniejsze przedsiębiorcy zostali poinformowani o spotkaniu zarządu Klastra z prezydentem, na kilka dni przed wizytą zorganizowana została wideokonferencja na Teams, w trakcie której pytaliśmy o co ew. jeszcze zapytać prezydenta Kracika, dodatkowo po niej wysłaliśmy jeszcze maila z prośbą o przesłanie ew. zagadnień do dyskusji. Pan Bartłomiej Talaga uczestniczył w spotkaniu na Teams, a na wskazanego przez niego maila przesłana została ww. wiadomość. Otrzymał również zwrotną informację po spotkaniu.
- Jakie kryteria przyjmują Państwo jako Klaster, gdy decydujecie, z kim i w jakim składzie rozmawiacie z władzami miasta o planach dla Rybitw i Płaszowa?
Zgodnie ze statutem Fundacji, jej działaniami kieruje zarząd. Decyzje o formule spotkań, ich tematyce i składzie podejmujemy na bieżąco, uwzględniając charakter danej sprawy, jej etap oraz skuteczność prowadzenia rozmów, kluczowe są tu zasady symetryczności (przedstawiciele zarządu miasta np. prezydent – zarząd Klastra), adekwatności i skutecznści w działaniu public affairs.
Generalne kwestie staramy się poruszać na spotkaniach zarządu z osobami decyzyjnymi w mieście, poprzedzając informacją o tym i relacjonując post factum członkom organizacji.
Organizujemy również spotkania z przedstawicielami władz miasta – najczęściej na terenie Rybitw, na których możemy na forum publicznym porozmawiać z urzędnikami o szczegółowych kwestiach dotyczących konkretnych przedsiębiorców. Takie spotkania organizowane były w ostatnich kilkunastu miesiącach z zastępcami prezydenta Stanisławem Mazurem, Stanisławem Kracikiem. W tych spotkaniach uczestniczył Pan Bartłomiej Talaga.
Na prośbę przedstawicieli poszczególnych przedsiębiorców organizujemy też spotkania indywidualne z osobami decyzyjnymi. Przynajmniej jedno z takich spotkań zorganizowaliśmy dla Pana Bartłomieja Talagi. Uczestniczyliśmy później w spotkaniu z zastępcą prezydenta S. Kracikiem jako wsparcie dla tego przedsiębiorcy w udrożnieniu procedur w ZDMK związanych z uzgodnieniami komunikacyjnymi pozwolenia na budowę hali przemysłowej.
Na prośbę członków klastra angażujemy się także w sprawy zaprzyjaźnionych z nimi przedsiębiorców mających problemy z administracją publiczną. Podjęliśmy się prób wsparcia – z różnym skutkiem – w przynajmniej kilku sprawach przekazanych nam w tej formie przez Pana Talagę.
We wszystkich spotkaniach kierujemy się jedną i tą samą wytyczną – przemysłowa część Płaszowa i Rybitw, jako miejsce aktywności gospodarczej zapewniające miejsca pracy i wpływy podatkowe dla miasta powinna zachować swój gospodarczy charakter. Natomiast przygotowany przez nas projekt mpzp Synergia Park – w którego tworzeniu finansowo i merytorycznie uczestniczył Pan Talaga określając swoje działki jako przemysłowo-usługowe – jest zawsze podstawą do dyskusji o planowaniu przestrzennym na tym terenie.
- W liście do dewelopera deklarujecie zainteresowanie odkupem części działek na tym obszarze. Jak odpowiecie Państwo na zarzut, że klaster – krytykując zabudowę mieszkaniową – jednocześnie stara się przejąć tereny? Po co Państwo chcą przejmować te tereny?
Wiadomość skierowana do deweloperów była odpowiedzią na pytania zadane podczas spotkania z 24 czerwca, zorganizowanego z ich inicjatywy przy poparciu pana Bartłomieja Talagi. Podkreślamy, że chodzi o mail z 7 lipca, a nie — jak błędnie wskazano — z 2 lipca. Mamy nadzieję, że redakcja posiada pełną treść maila, w którym jednoznacznie informujemy, że nie widzimy możliwości pogodzenia zabudowy mieszkaniowej na obszarze między oczyszczalnią Płaszów i ul. Półłanki z funkcjami gospodarczymi istniejących przedsiębiorstw. Na ww. spotkaniu nie przedstawiono nam żadnych przekonujących i konkretnych argumentów, że te funkcje da się pogodzić. Propozycje buforowania zielenią były niekonkretne (jak szeroki bufor, kosztem czyich działek etc). Propozycje wpisywania do umów deweloperskich kupującym mieszkania ich zgody i akceptacji uciążliwego sąsiedztwa, nasi prawnicy uznali za klauzulę abuzywną (na którą nie mógłby się skutecznie powołać w sądzie administracyjnym przedsiębiorca w sporze z takim mieszkańcem). Budzi ono także poważne wątpliwości etyczne, skoro sam sprzedający zakładałby, że lokalizacja jest problematyczna dla funkcji mieszkaniowej. Przyjęcie propozycji wykupu tych działek przez przedsiębiorców na cele mieszkaniowe (budujcie mieszkania dla Waszych pracowników), która padła na spotkaniu, byłoby świadectwem niekonsekwencji w działaniu i stoi w jawnej sprzeczności naszej argumentacji, że wskazane miejsce nie nadaje się do zabudowy mieszkaniowej.
Natomiast odkup części działek przemysłowo-usługowych i/lub gotowych projektów na zabudowę przemysłową tego obszaru (nieruchomość plus pozwolenie na budowę zakładu przemysłowo-usługowego) wskazaliśmy jako możliwą ścieżkę wyjścia z sytuacji dla przynajmniej części ww. podmiotów. Uważamy za abstrakcyjne i kryzysogenne wprowadzanie zabudowy mieszkaniowej w buforze oczyszczalni, ale już działalność produkcyjna czy przetwórcza znajduje takie uzasadnienie – tak wygląda to zresztą w Synergia Park, który współtworzył Pan Talaga, gdzie cały ten obszar jest objęty funkcją PU. Działki nabywane na tym terenie przez deweloperów były i pozostają działkami o ch-rze PU i jako takie poszczególni członkowie Klastra mogą rozważyć jako miejsce do rozwoju swoich przedsiębiorstw. Nie chodzi o „przejmowanie terenów”, lecz ich komercyjny wykup komercyjny z zachowaniem funkcji zgodnej z przemysłowo-usługowym charakterem tego obszaru identyfikowanym w obecnym mpzp Płaszów-Rybitwy jak i projektem Synergia Park.
- Czy Państwa zdaniem, możliwe jest wypracowanie kompromisu między funkcją gospodarczą a zabudową mieszkaniową?
Zasady planistyki są proste, ale i nieubłagane – funkcje gospodarcze (o charakterze PU) i mieszkaniowe nie są kompatybilne i jako takie nie powinny być ze sobą łączone na jednym obszarze bez odpowiedniej izolacji zapewniającej jednym swobodę prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z regułami prawa, a drugim należny komfort życia. Dlatego próba założenia „nowego Złocienia” w najbliższym sąsiedztwie oczyszczalni ścieków, giełdy rolnej, hal magazynowych, zakładów produkcyjnych, jest dla nas całkowicie chybionym pomysłem. To przestrzeń idealna na strefę infrastrukturalną będącą buforem uciążliwości odorowej, oddzielającą infrastrukturę krytyczną miasta od swobodnego dostępu osób nieuprawnionych.
Nie sprzeciwiamy się rozwojowi miasta ani planowaniu nowych funkcji mieszkaniowych tam, gdzie są one uzasadnione. Sprzeciwiamy się jednak wprowadzaniu mieszkaniówki w środek obszaru przemysłowego, bez realnych gwarancji ochrony dla istniejących przedsiębiorców. Planowanie przestrzenne powinno rozwiązywać a nie generować czy eskalować problemy użytkowników przestrzeni.
Na zakończenie chcielibyśmy podziękować panu Bartłomiejowi Taladze za dotychczasową współpracę, aktywność i zaangażowanie w sprawy Rybitw. Przez kilka lat wspólnie występowaliśmy w obronie przedsiębiorczości i gospodarczego charakteru tego obszaru. Różnica stanowisk, która pojawiła się obecnie, nie zmienia faktu, że wcześniejsza współpraca miała dla Klastra znaczenie, nie wynika też ze zmiany postawy fundacji co do spraw najważaniejszych.
