To sytuacja nietypowa: przedsiębiorcy prowadzący działalność na obszarze krakowskich Rybitw i północnego Bieżanowa zainicjowali przygotowanie projektu zagospodarowania tego ponad 700-hektarowego terenu. Projekt planu ma odpowiadać potrzebom mieszkańców, pracowników, pracodawców i samego miasta, ma pokazać że da się stworzyć funkcjonalną i zrównoważoną dzielnicę, wewnętrznie skomunikowaną i nie generującą transportochłonności w skali całego Krakowa.

Plan łączy uwagi pracowników i przedsiębiorców z postulatami wynikającymi opinii mieszkańców wyrażanych na spotkaniach i w trakcie konsultacji społecznych. Obszar dzieli się na cztery strefy, które powinny współgrać ze sobą jak w jednym organizmie. Do tego nawiązuje też nazwa: Lepsze Miasto – Synergia Park. Mieszkańcy powinni móc załatwić większość swoich spraw w pobliżu domu. Praca, usługi publiczne, szkoły, sklepy, parki – wszystko to musi być dostępne bez konieczności dojeżdżania w inne rejony Krakowa.

Część mieszkaniowa zakłada podwojenie liczby mieszkańców do maksymalnie 20-25 tysięcy. Oznacza to budowę m.in. nowych przedszkoli, szkół (także średnich), ośrodka zdrowia, centrum kultury, punktu administracyjnego. Ten „program usług społecznych” ma stworzyć quasi-samodzielną dzielnicę możliwie izolowaną od części przemysłowo-usługowej, z dostępem do terenów zielonych (rola obszarów na wschodzie za obwodnicą)



Część usługowa uwzględnia powstanie biurowców i centrum handlowego (obszar dzisiejszej garbarni). Także tu tuż przy obwodnicy miałaby powstać nieco wyższa zabudowa, będąca swoistą „bramą” do Krakowa.


Część przemysłowa umożliwi przedsiębiorcom rozwój i zatrudnianie pracowników. – W ten sposób spełniamy założenia starego studium z 2014 i obowiązującej strategii rozwoju miasta – zauważa Tytuła.

Uważne oko dostrzeże, że w planie pozostawiono obszary dedykowane do gospodarowania odpadami. To świadomy zabieg. Miasto ma dwa wyjścia. Pierwsze przenieść te strategiczne dla jego funkcjonowania firmy i instalacje w inną lokalizację – oznacza to uchwalenie nowych mpzp, uzyskanie zgody społecznej oraz znalezienie modelu sfinansowania takiej przeprowadzki. To ekstremalnie trudne zadanie, z punktu widzenia przedsiębiorców prawie niemożliwe do zrealizowania. Czy mieszkańcy Nowej Huty czy Krowodrzy zgodzą się na taki ruch? Czy Kraków znajdzie mechanizm sfinansowania takiej tranzycji oraz środki w wysokości przynajmniej 1,5 mld złotych? Drugie rozwiązanie to pozostawić te firmy na obecnym obszarze, nawiązać z nimi bliską współpracę, objąć cały obszar programem buforowania funkcji uciążliwych (ww. firmy wraz z miejską oczyszczalnia) a obecnym mieszkańcom zaproponować dodatkowe inwestycje w ramach rekompensaty, podobnie jak to było w przypadku spalarni śmieci. Środki na te inwestycje mogłyby pochodzić z podatków płaconych przez firmy gospodarujące odpadami i oczyszczalnię do miasta („fundusze znaczone”).
Obszary zielone to m.in. parki o różnych funkcjach. Jeden z nich ma zabezpieczać cały obszar, wraz z Prokocimiem i Starym Bieżanowem, przed zalaniem podczas ulew.
– Wartość niektórych terenów, będących obecnie „przyrodniczą rezerwą” dla miasta, może zostać podniesiona. Niewykorzystane grunty to miejsce pod przemyślane zalesienie, np. coś w rodzaju arboretum, gdzie mieszkańcy mogliby mieć styczność z niecodziennym drzewostanem – dodaje prezes Fundacji.

Wśród najpilniejszych potrzeb mieszkańców Fundacja wymienia m.in. chodniki, przejścia dla pieszych, tramwaj na Złocień i wydajną kanalizację. – Miasto, sięgające po podatki mieszkańców, pracowników i przedsiębiorców, musi skończyć z polityką uchylania się od nakładów inwestycyjnych w tym rejonie – twierdzi Tytuła.
Przygotowanie projektu Fundacja zleciła grupie krakowskich urbanistów i architektów pod kierownictwem Roberta Kuzianika i Janusza Sepioła. – Nie jesteśmy tylko bezproduktywnymi krytykami pomysłów miasta. Chcemy pokazać, że ten obszar nie musi być monokulturowy. Proponujemy więc rozwiązanie, które łączy potrzeby wszystkich użytkowników tego terenu. – podsumowuje Remigiusz Tytuła. – Celowo nie szliśmy zbyt mocno w efektowne wizualizacje czy animacje, clue projektu to gotowa treść uchwały i rysunek planu, wszystko wykonane wg najlepszych standardów planistycznych i wymogów ustawowych.
Istotną częścią koncepcji są też rozwiązania transportowe. Inwestycje powinny być realizowane etapowo. W pierwszym kroku, pierwszych 5-6 latach, wykonanie alternatywnego ciągu północ-południe tj. włączenie ulicy Domagały do ulicy Śliwiaka oraz jak najszybsza realizacja estakady nad torami w obecnym przebiegu ulicy Półłanki. Już na tym etapie w stopniu podstawowym udostępnione powinny być także stacje kolejowe Kraków Bieżanów i Złocień – budowa chodników, udrożnienie kładki nad torami, czy weryfikacja możliwości dojazdu do stacji małych autobusów KMK to istotne aspekty planu. Kolejnym krokiem, realizowanym w perspektywie dekady, jest doprowadzenie tramwaju na Złocień. Zamiast zintegrowanej pętli w okolicach dzisiejszej pętli tramwajowej, proponuje się jednotorową linię obiegającą nową zabudowę która może powstać na terenach obecnej Telefoniki. Dopiero po powstaniu tych inwestycji w perspektywie dwóch dekad, w których równolegle powinna też powstać trasa Nowobagrowa na Płaszowie, należy dokonać analizy czy koniecznym jest rozbudowa ulicy Półłanki do standardu 2+2 oraz czy jest potrzebna i jaki przebieg powinna mieć linia tramwajowa łącząca Złocień z Nowym Bieżanowem. Plan zawiera pewne propozycje takich rozwiązań których podstawą jest integracja KMK z przystankami kolejowymi oraz wprowadzenie rozwiązań estakadowych i tunelowych także w celu dostarczenia temu obszarowi infrastruktury dual-use (transport+schronienie).
Równiny łęgowy obszar, leżący pomiędzy historycznymi wsiami Bieżanów i Rybitwy, traktowany był tradycyjnie jako peryferia Krakowa, jego zaplecze gospodarcze wpierw rolnicze, potem magazynowo-składowe. Obraz terenu zmieniły wielkie inwestycje infrastrukturalne w bezpośrednim otoczeniu – wybudowana jeszcze w trakcie II wojny światowej stacja towarowa Kraków Prokocim, i budowane kilkadziesiąt lat później autostrada i obwodnica; oraz dynamiczny rozwój funkcji przemysłowych i logistycznych. Przez lata dzielnicę omijały niezbędne inwestycje a wprowadzenie na ten trudny obszar funkcji mieszkalnej uwypukliło jej problemy – kwestie odwodnienia i kanalizacji, niewydolnej sieci dróg, braków w obsłudze komunikacyjnej, słabego przewietrzania a także odoru. Odpowiedzią władz miasta na problemy dzielnicy miała stać się idea „Nowego Miasta” – wielkiej dzielnicy wieżowców oraz dziesiątek tysięcy nowych mieszkańców, realizowanej kosztem istniejących zakładów i ich pracowników. Idea nie mająca żadnego pokrycia w możliwościach finansowych miasta, kompletnie nieprzygotowana (nie obejmująca rozwiązania kwestii powodziowych czy związanych z odszkodowaniami) została odrzucona przez radnych miejskich. Trudno było uwierzyć, że zmagające się z olbrzymim deficytem budżetowe miasto, szczędzące dotychczas tysięcy złotych na rozwój tego obszaru w kolejnych latach inwestować będzie miliardy w rozwój niezbędnej do powstania takiej dzielnicy infrastruktury. Proponowany moloch budził także obawy mieszkańców okolicznych dzielnic.
Oto alternatywna wizja przyszłości obszaru Rybitwy – przedstawiająca model rozwoju opady o już zrównoważony rozwój 4 obszarów: Miasta-Parku Złocień, Parku Przemysłowego, Parku Biznesu i Parku Deszczowego. Uzupełnieniem byłoby arboretum, położone już za wschodnią obwodnicą. Zasadą projektu jest umiarkowana wysokość i intensywność zabudowy oraz wysoki udział powierzchni biologicznie czynnych oraz maksymalne unikanie wyburzeń niedawno zrealizowanych obiektów. Celem projektu jest to, aby w niedługiej perspektywie Północny Bieżanów, Złocień i Rybitwy stały się atrakcyjną, dobrze urządzoną, wyposażoną i transportowo dostępną dzielnicą o harmonijnych wnętrzach urbanistycznych, wypełniająca kilka funkcji ogólnomiejskich. Po prostu dobrym miejscem do życia.
* Aktualizacja 05.2026 – przedsiębiorcy z rejonu Płaszowa, pragnący kontynuować działalność gospodarczą na tym obszarze rozważają przystąpienie do planu Synergia Park, oznaczać to będzie rozszerzenie planu o niektóre obszary na zachód i północ od oczyszczalni.
